Rozdział .1. Nowy
Jestem tak nie wyspana jak nigdy.Znów śnił mi się ten sen z tym chłopakiem i demonami. Tylko tym razem doszedł jeszcze pocałunek. Niby nie był straszny, a jednak te stwory co tam były mnie przerażają. Niewiem czemu ciągle mi się śni, ale chyba muszę zacząć oglądać mniej horrorów.
Jak to zwykle ja zaspałam i zaraz spóźnię się na autobus. Jest już październik a ja nadal nie mogę się przyzwyczaić do wczesnego wstawania. Szybko myje się i ubieram. Zbiegam na dół i łapię śniadanie ze stołu przygotowane przez moją mamę. Zakładam szybko skurzaną kurtkę i wychodzę z domu. Jakimś cudem zdążam na autobus. Wchodzę i podaje bilet kierowcy. Gdy tylko on oddaje mi bilet Ola moja świrnięta przyjaciółka łapie mnie za rękę i ciągnie mnie na miejsce. Próbuje się uwolnić, ale to na nic.
-Wiesz, że będzie u nas nowy chłopak?-mówi a widząc moją minę kontynuuje- Przeprowadził się wczoraj...-milknie i patrzy na miejsce gdzie siedzi kierowca. Patrzę i przeżywam szok. Ten nowy chłopak wygląda tak samo jak ten z którym całowałam się we śnie. Ma takie same blond włosy i niebieskie oczy.Nawet zbudowany jest podobnie.to niemożliwe widzę go pierwszy raz na oczy, więc jakim cudem miałby to być ten sam chłopak co we śnie. Kiedy siada Ola nagle odzywa się
Ciacho nie ?- nie odpowiadam tylko potakuje. Jest przystojny tylko czemu tak podobny do tego chłopaka z mojego snu. Patrzę na niego przez chwili, ale kiedy tylko się odwraca zabieram wzrok i wbijam go w szybę.
Kiedy wysiadam idę prosto do szkoły. Ola już pobiegła poznać nowego, ale ja jakoś nie miałam ochoty.
Gdy siedzę na świetlicy po chwili przychodzi do mnie Ola.
- Jest boski choć chyba trochę nieśmiały.
- A wiesz chociaż jak ma na imię?-pytam, bo widzę że jej się spodobał
- Jake. Czy to nie wspaniałe tak miał na imię mój wymarzony chłopak. Jesteśmy dla siebie stworzeni.-nie odpowiadam, bo wiem jak to u niej jest z zakochaniem zakochuje się na chwilę a potem zmienia decyzje, więc po co mam ją smucić, że raczej nie jest w jej typie.
Po dzwonku wchodzimy do klasy i siadamy razem. Niestety pani każe każdej dziewczynie usiąć osobno a chłopakom stanąć pod tablicą. Może ma dla nas jakiś nie zapowiedziany sprawdzian tylko czemu chłopacy mają stać pod tablicą. Długo nie muszę czekać na odpowiedź bo odzywa się nauczyciel :
- Od dziś do końca roku będziecie siedzieć tak jak was porosadzam .- Zaczyna dobierać dziewczyną chłopaków. Oby tylko nie dała mi Kuby bo jest wredny i nie lubię go.
-Oby trafił mi się ten nowy- mówi Ola i odwraca się stronę tablicy, bo przyszła kolej na nią.
-Ola dostanie...... Mateusza- mówi i każe usiąć Mateuszowi obok Oli.Teraz czas na mnie błagam nie Kuba
-Weronika.......hhhmmm.... Jake Homerthy- UFFFF przynajmniej nie Kuba. Kiedy siada obok mnie na jego ręce zauważam jakiś tatuaż.To jakiś symbol według mnie.Gdy tylko widzi, że patrzę na jego rękę zakrywa tatuaż rękawem od bluzy.
- Jestem Jake-mówi i podaje mi rękę. Uściskam ją.
- A ja Weronika
-Pogaduszki zostawcie na przerwę a teraz proszę o uwagę- Wtrąca się nauczycielka. Uśmiecham się z Jakiem i otwieram książkę. On otwiera jakiś zeszyt. Widzę, że to rysunki, ale nie mogę się im przyjrzeć, bo zasłania je rękami."Pokaż pokaż" myślę.
Na przerwie nie mam okazji porozmawiać z Jakiem, bo porywa mnie zdenerwowana Ola.
- Co za sz**** nie chcę się zgodzić na zamianę.
-Jaką zamianę ???-pytam, bo naprawdę niewiem o co chodzi
-Żeby do ciebie usiadł Mateusz a do mnie Jake-mówi i poprawia swoje czarne włosy. Chyba się trochę uspokoiła.-Czy ona nie wiem, że Jake to moja druga połówka, ale to nie szkodzi i tak go zdobędę. A co u ciebie co o nim wiesz ???
- Tyle co ty, bo nie dałaś mi z nim porozmawiać.
-Jak się czegoś dowiesz to mi powiedz-mówi i wychodzi z toalety. Idzie w stronę chłopaków. Czy ona nie rozumie, że wyda się to co czuje do Jake'a. Jak zwykle ja ją będę musiała ratować. Wychodzę z łazienki i idę usiąć pod klasą. Spotykam tam Jake'a
-Co tam ???-pytam chcąc zacząć rozmowę. Czeka nas godzina rozmowy, więc wolę ją zacząć niż kończyć. Mamy teraz wolną, więc i tak nie mam co robić to mogę chociaż poznać Jake'a
-Nic jakoś leci. A u ciebie
-Też. Mogę cię o coś spytać ???
-pytaj o co chcesz nie mam sekretów
-Opowiesz mi coś o sobie???-pytam, bo naprawdę jestem ciekawa
-Ja??? No cóż przeprowadziłem się tu do ciotki po tym jak moi rodzice wyjechali do Ameryki pracować Niewiem co byś chciała więcej wiedzieć jestem jak każdy.- Niewiem co od powiedzieć zrobiło mi się go szkoda.-A ty ???
-Ja mieszkam sama z matką ojciec zginął 4 lata temu.
-wiem...-Jak to przecież jest w naszym miasteczku dopiero od 2 dni niecałych-to znaczy teraz już wiem.Przykro mi- Mówi i widzę, że próbuje wybrnąć.Nie będę go męczyć nie za bardzo mnie to interesuje skąd wie o śmierci mojego ojca.
Rozmawiam z nim przez całą godzinę chociaż zdaje mi się, że minęło parę minut.Tak dobrze mi się z nim rozmawia.Dowiedziałam się o nim trochę rzeczy. Nie lubi piłki nożnej ale lubi rysować. Nie udało mi się jednak do pokazania jego prac.
Na ostatniej lekcji Ola wypytywała mnie o wiem o Jake'u.Powiedziałam jej to co wiem, że lubi kolor czarny,pływanie,że nie lubi piłki nożnej i parę innych informacji, ale nie powiedziałam, że rysuje. Wiedziałam, że jak jej to powiem to będzie nalegać aby jej je pokazałam.Ola ucieszyła się i zaczęła myśleć jak się do niego zbliżyć.
********
Mam nadzieję, że się podobał. Przepraszam za błędy. Liczę na wasze komentarze i uwagi.
-Ja mieszkam sama z matką ojciec zginął 4 lata temu.
-wiem...-Jak to przecież jest w naszym miasteczku dopiero od 2 dni niecałych-to znaczy teraz już wiem.Przykro mi- Mówi i widzę, że próbuje wybrnąć.Nie będę go męczyć nie za bardzo mnie to interesuje skąd wie o śmierci mojego ojca.
Rozmawiam z nim przez całą godzinę chociaż zdaje mi się, że minęło parę minut.Tak dobrze mi się z nim rozmawia.Dowiedziałam się o nim trochę rzeczy. Nie lubi piłki nożnej ale lubi rysować. Nie udało mi się jednak do pokazania jego prac.
Na ostatniej lekcji Ola wypytywała mnie o wiem o Jake'u.Powiedziałam jej to co wiem, że lubi kolor czarny,pływanie,że nie lubi piłki nożnej i parę innych informacji, ale nie powiedziałam, że rysuje. Wiedziałam, że jak jej to powiem to będzie nalegać aby jej je pokazałam.Ola ucieszyła się i zaczęła myśleć jak się do niego zbliżyć.
********
Mam nadzieję, że się podobał. Przepraszam za błędy. Liczę na wasze komentarze i uwagi.
świetna , spodobało mi się i czekam na więcej <3
OdpowiedzUsuń~Zuza
Rozdział super zamierzam czytać.
OdpowiedzUsuńCzekam na nn :)