niedziela, 9 marca 2014

                         Rozdział .11. Kłopoty

       Ubieram kurtkę i wychodzę z pokoju. Czuje się jakbym uciekała z domu na imprezę. Tylko, że tym razem mama nie będzie na mnie zła gdy wrócę. Mama znowu sobie o niej przypomniałam, ale kiedy o niej myślę już nie zbiera mi się na płacz. Dzięki Jake'owi nauczyłam się aby nie płakać nad tym wydarzeniem. Powiedział mi, że Bóg wystawia nas na próby i myślę, że ma rację. Nie zwątpiłam w niego ani trochę. Chociaż przez chwilę miałam załamanie.
   Przecież ja nic nie robię złego. Idę tylko spotkać się z kolegą.
          Gdy dochodzę do przystanku Dawid już tam jest. Na mój widok się uśmiecha.
-Kope lat Wera-mówi i zbliża się do mnie. Obejmuje mnie. Zawsze się tak witaliśmy.
-No trochę minęło. Co tam ciebie?-mówię i uśmiecham się.
-Po staremu a u ciebie?
- Trochę się zmieniło, ale ktoś mi pomógł i jest dobrze-mówię.Sama niewiem czemu nie wspomniałam o Jake'u.
-Widzę. Zmieniłaś styl???-pyta i patrzy na mnie od stóp do głowy. Ma racje kiedyś ubierałam się kolorowo a teraz byłam głównie w mrocznych barwach.Widząc, że się rumienie dodaje- Wyglądasz ślicznie. Zresztą jak zawsze- Mój rumieniec robi się jeszcze bardziej widoczny. Zawsze tak jest jak ktoś mnie komplementuje.
-Za to ty jesteś taki jak dawniej-mówię. Uśmiecha się od ucha do ucha.
 Nagle zbliża się do mnie i obejmuje. Za późno reaguje. Jego usta już dotykają moich. Gwałtownie odsuwam się od niego i wymierzam mu strzał w policzek. 
- Za co to???-pyta zaskoczony
- Za co???-mówię zdenerwowana.- Jakbyś nie wiedział. Ja mam chłopaka-prawie krzyczę. Patrzy na mnie dużymi oczami
-Przepraszam... myślałem...., że ty ... także coś do mnie... czujesz-tak się plątał, że ciężko było go zrozumieć.- JA CIĘ KOCHAM-mówi nagle po czym zamyka sobie usta ręką. On mnie "kocha". Nigdy tak nie myślałam.  Nie przyszło mi do głowy, że on może coś do mnie czuć. Patrzę na niego i nie wiem co odpowiedzieć. Mam ochotę na niego na krzyczeć, ale jakoś nie mogę. Odwracam się tylko i idę przed siebie. Nie patrzę czy on idzie za mnie czy nie.  Nie chcę go nigdy już widzieć.
                                                        ********************
                   Ściągam kurtkę i rzucam ją na podłogę. Potem padam na łóżku. Staram się o tym zapomnieć, ale nie może mi to wyjść z głowy. Kiedy zamykam oczy widzę Dawida zbliżającego się do  moich ust. Co ja mam powiedzieć Jake'owi??? Nie nic mu nie powiem, ale czy potrafię zataić to przed nim? Kocham go a to co się stało napewno by go zraniło. Przecież ja nic nie czuję do Dawida! Nie chciałam pocałunku. To on mnie pocałował nie ja go!!!  W końcu zamykam oczy i zasypiam. Śnią  mi się koszmary o demonach, ale lepsze to niż sny o Dawidzie. Budzi mnie dźwięk zamykanych drzwi. Momentalnie przewracam się na drugi bok i widzę Jake'a stojącego przy łóżku.
-Co się stało?-pyta zaniepokojonym głosem
-Nic. Dlaczego pytasz?- mówię
- Jesteś blada i chyba płakałaś-mówi i siada obok mnie na łóżku. Odgarnia włosy z mojego czoła, a potem dotyka mojego policzka.-Jesteś rozpalona-mówi 
-Trochę mnie głowa boli to wszystko-nie kłamię naprawdę mnie boli.- Umyję się i wrócę-mówię. Siadam już i chcę wstać, ale Jake łapię mnie za rękę.
-Czemu się tak śpieszysz?-pyta
-Nie śpieszę się po prostu jestem spocona i chcę się umyć. Za chwilę wracam- wplątuje swoją rękę z jego i idę do łazienki.
                          *******************
      Wychodzę z łazienki ubrana w krótką koszulę nocną.
-Co tak długo?-pyta Jake. Leży na łóżku bez koszuli.  Uśmiecham się wczłapuję się do łóżka. Kładę się obok niego i kładę głowę na jego piersi. 
-Może coś pooglądamy-proponuje. Bierze pilota i włącza telewizor. Lata po kanałach i zatrzymuję się na jednym
-Igrzyska Śmierci-odczytuję na głos tytuł filmu. Skąd znowu wiedział, że to moja ulubiona trylogia Suzanne Collins. Podczas oglądania filmu Jake mówi:
- Ja bym tak nie zrobił-odzywa się kiedy jest moment jak zawodowcy wraz z Pettą zagonili Katniss i została uwieziona na drzewie.
-On to robi aby ją ratować-mówię
- Ja bym to innaczej zrobił. Od początku byłbym sam a jak to ty byś była na miejscu Katniss to od początku bym cię chronił-mówi i obejmuje mnie mocniej. Jego silne ramię otacza mnie.Po dłużej chwili odzywa się.
- Za jedno go lubię....
-Za śliczne włosy-żartuje
-Nie. nie są taki jak moje- śmieje się-Za to, że potrafiłby oddać życie za ukochaną tak jak ja-mówi.
-Nie pozwoliłabym ci umierać za mnie-mówię i wtulam się w jego pierś
                                           ********************
        -Kto to jest Dawid?-pyta rano Jake i budzi mnie na dobre.
- To kolega ze szkoły,przecież go znasz a co?- Niewiem skąd to pytanie.
-Co chwila do ciebie pisze- mówi i macha mi moim telefonem przed nosem.
-Czytałeś???-pytam
-Tylko jeden.Przeprasza cię. Za co???-pyta. W tej chwili Przychodzi kolejny sms. Jake go czyta a potem oddaje mi telefon. Odczytuję sms'a." No powiedz, że ten pocałunek nic nie znaczył". Odrzucam telefon gdzieś na łóżko i łapię Jake'a za rękę.
-Jake.... ja..... to nie tak... jak myślisz-on jednak wyślizguje się mojego uścisko i staję prosto. Na jego twarzy pojawia się smutek, ale nie ma złości. Chcę coś powiedzieć, ale Jake już zamyka za sobą drzwi. Chowam głowę poduszkę i zaczynam wrzeszczeć i przeklinać.  Co ja zrobiłam??? On mi nie wybaczy! Przecież ja go kocham!!!  Muszę mu to wytłymaczyć. MUSZE!!!!
            Staje przy drzwiach Jake'a i zaczynam pukać
-Jake proszę musimy porozmawiać.- zaczynam mocniej pukać w drzwi.  Nagle drzwi się otwierają
- Czego chcesz ?-mówi takim tonem jakiego nigdy nie słyszałam u niego. Jest taki suchy i obojętny.
-Wysłuchaj mnie-mówię błagalnym tonem- To nie tak jak myślisz. To on mnie pocałował. Ja nic do niego nie czuję. Tylko ciebie kocham... Proszę musisz mi zaufać- dotykam ręką jego policzka. Łapię swoją ręką mojej i mówi:
-Chciałbym, ale nie potrafię- puszcza moją rękę i zamyka drzwi. Stoję jeszcze chwilę przed drzwiami jak głupia a potem idę spowrotem do pokoju. Po drodze wpadam na Alex'a
-Co się stało?-pyta widząc moją twarz.
-Nic-mówię i idę dalej.
        Wpadam do swojego pokoju i zamykam drzwi po czym rzucam się na łóżko. Zaczynam płakać pierwszy raz od paru tygodni.Co ja teraz zrobię????
                               **************
 Mam nadzieję,że się podobał. Czekam na wasze komentarze :D. Jutro się dowiecie co będzie dalej z Weroniką i Jake'iem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz